Korzystając z pięknej majowej pogody i wolnego czasu postanowiłem, że wybiorę się do kolektury i wykupię po każdym z „produktów” lotto. By znaleźć się na liście 100 najbogatszych Polaków potrzebowałbym 500 mln zł, jednak 225 w kumulacji EuroJackpot a nawet 6 mln w kumulacji lotto również zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wydałem na to dokładnie 205,75 zł.  Czy była to dobra inwestycja?  Miałem szansę zostać milionerem, a ile tak naprawdę wygrałem? Zapraszam do tekstu poniżej.

Szczegółowe podsumowanie poniżej:

W tabelce znajduje się nazwa zakładu, jego cena i najwyższy możliwy stopień wygranych. W zielonej kolumnie wyniki moich wygranych.
*Wysokość kapitału przeznaczonego na wygrane pieniężne w postaci wartości procentowej – informacja pobrana z regulaminu każdej zdrapki dostępnego na stronie lotto.pl

Będąc w kolekturze, byłem pewny, że raczej już swoich 205 zł nigdy nie odzyskam. Nie myliłem się! Całe szczęście udało się odzyskać prawie 50% albo inaczej – udało mi się stracić jedynie 113 zł.
Z matematycznego punktu widzenia wynikać by mogło, że najbardziej opłacalne są te droższe zdrapki. Ciężko mi powiedzieć, czy tak jest, bo tylko jedna zdrapka: “SZAFIRY RUBINY SZMARAGDY” zarobiła 50 zł przy koszcie 10zł. W zdrapywaniu pomogła mi moja kochana żona. Na początku z wielkim zapałem, jednak ostatecznie to ja musiałem męczyć się z odkurzaczem by posprzątać pokój po zdrapkowej bitwie.
Gry liczbowe nie dały mi żadnych szans (jedynie 5 zł w Ekstra Pensji) i ostatecznie NIE ZOSTAŁEM MILIONEREM, a szans na to było przynajmniej kilka…
Następnego razu… nie będzie!

Lotto Kontrowersje

Jako konkursowicz z 10 letnim doświadczenie jestem przykładem na to, że można wygrać praktycznie wszystko (więcej niebawem).
Co do lotto znam osobiście 2 osoby, którym udało się skreślić „piątkę” w Lotto i to by było na tyle. Często rozmawiam ze znajomymi o lotto. Ze zdziwieniem pytają dlaczego „mając takie szczęście” nie próbuję swoich sił w kolekturze? I tutaj muszę przyznać, że nie chcę wierzyć w żadne teorie spiskowe. Zastanawia mnie tylko, dlaczego w erze Internetu, social media i przy tylu wygranych nie znajdzie się np. blogger/osoba który wrzuci do sieci zdjęcie z wygranym kuponem. Wiem, może to głupie przy milionowych wygranych, ale gdybym wygrał 50 000 zł w zdrapce na pewno bym się wam pochwalił.

Dlaczego warto grać w lotto?

Żeby wygrać trzeba grać

Jak pokazuje mój przykład w zdrapkach da się wygrać(trzeba liczyć raczej na te małe wygrane), mam przyjaciół, którym zdrapki sprawiają sporo frajdy. I jeśli ktoś lubi taką rozrywkę (oczywiście w granicach rozsądku) nie widzę w tym nic złego. Totalizator ma ogromny wkład we wsparciu sportu i kultury w Polsce. Pieniądze trafiają również na Fundusz Promocji Rozwiązywania Problemów Hazardowych a także Fundusz Wspierania Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Są to ogromne kwoty i jak dla mnie jest to jedyny plus dla którego do kolektury mógłbym się wybrać.

Lotto to jednak nie moja bajka!

Rozumiem matematykę i wiem, że szanse na jakąkolwiek wysoką wygraną są znikome. Uwielbiam spełniać swoje marzenia i wiem, że pracując mądrze (bez pomocy lotto) osiągnę je dużo szybciej. Dodatkowo zakupiony mały los mógłby sprawić, że nie skupiłbym się na wyznaczonym celu w 100% mając gdzieś w głowie nadzieję, że może wygram te miliony i to co robię teraz nie ma sensu.
Absolutnie nie chcę tu robić antyreklamy dla Totalizatora, po prostu to nie dla mnie i nie dla mojego portfela…

Moja ocena “inwestycji” w lotto

+ możliwość zostania milionerem (chociaż bardzo mało prawdopodobna)
+ współfinansowanie kultury i sportu

– wygrana dużej nagrody graniczy z cudem
– trzeba liczyć jedynie na szczęście
– w moim przypadku to przeszkoda w drodze do marzeń

  • Bezpieczeństwo (mniej = większe ryzyko) 75%
  • Realne (matematyczne) możliwości zarobkowe (więcej = lepiej) 0.002%
  • Stopień trudności (więcej = prościej=lepiej) 95%

Ocena ogólna (1-10)