Polska mentalność jest taka, że pieniądze to jeden wielki temat tabu, szczególnie, jeśli chodzi o zarobki. Być może jest to jeszcze pozostałość po starym ustroju, a może fakt, że ciągle daleko nam do bogactwa europy zachodniej.
W końcu łatwiej jest powiedzieć dziecku, że „pieniądze nie są najważniejsze, a bogaci są źli„, niż powiedzieć, że się ich nie ma.
Tak samo łatwiej powiedzieć pracownikowi, że „dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają” niż prawdę, że dając Ci więcej nie będzie go stać na nowego mercedesa. Innym przykładem może być sprzedawca, oferujący swoje usługi pod hasłem „Robię to dla przyjemności a nie dla pieniędzy. Ten produkt u konkurencji kosztuje 4000 zł u mnie tylko 200, więc śpiesz się, bo ostatni raz go sprzedaję tylko dla przyjemności”.

„Polska i pieniądze” – czy to do siebie pasuje?

Mieszkam na Podkarpaciu, jedynym z najbiedniejszych regionów z najniższymi zarobkami i najwyższym bezrobociu. Paradoksalnie jest to również jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce, buduje się tu bardzo dużo nowych domów, każdy dba o wygląd podwórka. Nawet gdy jest skromnie, jest czysto i ładnie. Może pod domami nie stoją najnowsze samochody, ale porównując ten widok do niektórych zachodnich województw, czy pobliskiej Słowacji różnica jest widoczna.
Gdzie jest, więc haczyk? Bardzo duża liczba mieszkańców województwa przebywa obecnie za granicami w celach zarobkowych. Rozłąka z rodziną to ogromna cena jaką wszyscy płacimy, jednak nie robimy tego dla siebie, ale dla swoich dzieci, by one nie musiały kiedyś wyjeżdżać. Gdybyśmy mieli pieniądze (które szczęścia nie dają) nie musielibyśmy nigdzie wyjeżdżać, spędzalibyśmy szczęśliwie czas ze swoimi rodzinami.

Kwestia zarobków i nieszczęścia pracownika.

Pracowałem w kilku miejscach i zawsze scenariusz jest ten sam. Pracodawca według pracowników to krętacz, świnia itp. A tymczasem pracownik podpisując umowę zgadza się na kwotę brutto i ma w prawie zagwarantowaną możliwość wypowiedzenia umowy. Wolimy jednak biadolić, być nieszczęśliwymi i obwiniać wszystkich wokoło. Ciężko nam zmienić pracę, bo w ogłoszeniach prawie żaden pracodawca nie podaje informacji na temat zarobków, a my nie znamy swojej wartości, a jak już ją podamy (szczególnie na Podkarpaciu) następuje chwila niezręcznej ciszy.
Dla wszystkich nieszczęśliwych mam kilka dobrych informacji: era pracodawcy powoli odchodzi w zapomnienie, nikt nie zabrania nam podnoszenia swoich kwalifikacji, zawsze można założyć swoją firmę (szczególnie teraz, gdy jest tyle środków z UE) i zawsze można wyjechać, gdzieś gdzie płacą więcej. Można też próbować zarabiać w inny sposób. Sam płacz, że za „takie” pieniądze nie da się godnie żyć nic nie da. Politycy mają inne (własne) interesy na głowie, zawsze tak było i zawsze tak będzie. Jeśli podpisujesz umowę o pracę z pracodawcą na kwotę 1500 zł, to nie miej do niego pretensji, miej ją do siebie, bo tak wyceniasz swoją pracę. Jesteśmy w Polsce tu przecież pieniądze szczęścia nie dają!

Czego nie można kupić za pieniądze?

PRZYJAŹNI

Nie kupisz przyjaźni! To prawda, jednak, jeśli, żyję w województwie, gdzie nie ma dobrej pracy i większość moich przyjaciół wyjechała za granicę i kontakt siłą rzeczy się urywa, to jestem skłonny napisać, że brak pieniędzy również powoduje utratę przyjaciół.

ZDROWIA

Tutaj nie pomoże nawet przykład Roberta Kubicy, który jeśli by był zwykłym Kowalskim, chodziłby zapewne teraz bez ręki, ale fakty są takie, że można mieć dużo kasy i nic nam to w życiu już nie da. Zdrowie to podstawa.

 

„Człowiek  poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Oprócz tego, jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości; żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera,tak na prawdę nie żyjąc.” – Dalajlama

 

MIŁOŚCI

Pieniądze, chyba tak samo nie pasują do słowa miłość, jak do nazwy naszego kraju. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę 70 letniego milionera, który wychodzi za 30 letnią kobietę oczywiście z wielkiej obustronnej miłości. Załóżmy jednak, że jesteś młodym facetem podoba się Ci się najładniejsza dziewczyna w okolicy. Przyjeżdżasz do niej „Autosanem”, jesteś spłukany, masz kiepską robotę i ogólnie średnie perspektywy. Jest wam super, świetnie się dogadujecie. Na drugiej randce zaczynacie rozmawiać o przyszłości i dowiadujesz się, że jej marzeniem jest rodzina, dwójka dzieci, dom z ogrodem i pies na podwórku. Myślisz nic szczególnego, jednak w okolicach twojego miasta koszt zakupu działki to 200 tys. z domem 2.5 razy tyle. Dzieci też kosztują i ten nieszczęsny pies… Jest śliczna, każdy facet na jej widok się odwraca. Już nie chodzi o to, że zostawi Cię dla jakiegoś dresa z BMW, ale jeśli się nie ogarniesz i pieniądze nie będą dla Ciebie ważne, a jej marzenia staną się nierealne, to istnieje duże ryzyko, że nic z tej miłości nie będzie!

 

WIEDZY

Tego nie da się kupić. Można wygrać milion w totka i za rok być zadłużonym. Przykładów życie napisało wiele. Można też zapłacić komuś, kto pomoże nam rozkręcić biznes i wyjść na tym bardzo dobrze, nie mając wiedzy. Jednak głupota, a czasem tylko zwykła niewiedza to cecha, z której ciężko się wyleczyć nawet mając pieniądze.

Dlaczego pieniądze są dla mnie ważne?

Mam znajomego, który twierdzi, że pieniądze nie są wcale ważne. Jednak pracuje po kilkanaście godzin dziennie, zaniedbując przy tym swoją rodzinę. Jego pasją są podróże. Zadałem mu kiedyś pytanie:, „Jeśli pieniądze nie są ważne, to, dlaczego tyle pracujesz?” Jego odpowiedź mnie nie usatysfakcjonowała.
Pracujemy głównie dla pieniędzy, niech każdy z nas dąży do tego by praca była również pasją. Mamy podstawowe marzenia, których spełnienie kosztuje ogromne pieniądze. Chyba każdy z nas  chciałby mieć dom na własność (bez kredytu), nowy samochód i móc raz w roku pojechać gdzieś na wakacje. Dodatkowe oszczędności mogą podnieść nasze poczucie bezpieczeństwa, a co za tym idzie zmniejszyć ilość zmartwień, zwiększając satysfakcję z życia. Pieniądze dają również wolność, niezwykłe poczucie niezależności i wielkie możliwości!
Nie bójmy się rozmawiać o pieniądzach. Zamiast narzekać, szukajmy nowych rozwiązań. Oszczędzajmy pieniądze, szanujmy każdy wydany i zarobiony grosz. Niech zdrowie, miłość, rodzina będą dla nas najważniejsze a stosunek do pieniędzy poważny. To prawda, że do szczęścia nie trzeba wiele. Sam jestem tego przykładem, jednak dla osoby, która ma w głowie wiele marzeń stwierdzenie „pieniądze szczęścia nie dają” jest mało poważne.